Gdy nikt nie chce być członkiem zarządu... | Firma bez ryzyka

FirmaBezRyzyka.pl

Przekształcenia i restrukturyzacje

Gdy nikt nie chce być członkiem zarządu…

30 sie 2023 | Przekształcenia i restrukturyzacje, Spółki osobowe

Spory wspólników w spółkach prawa handlowego przybierają różnego rodzaju barwy. Kwestie takie jak brak możliwości podjęcia uchwały, z uwagi na brak wymaganej liczby głosów czy zaskarżanie uchwał to tylko nieliczne przykłady. Z takimi przypadkami spółki borykają się tym częściej im częściej pojawiają się sytuację związane z rozdrobnieniem udziałów przypadających na wspólnika. Dlaczego przy okazji sporów wspólników spółki mówić w ogóle o problemach z brakiem zarządu? Okazuje się, że to problem, który może dotknąć również spółkę, w której z uwagi na konflikt wspólników i wzajemne „zwalczanie się” powołanie zarządu może być znacznie utrudnione, zwłaszcza gdy wszyscy członkowie zarządu złożyli rezygnację z pełnionej funkcji.

Zarząd – ratuj się kto może?

Za przykład posłuży modelowa spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – „Łódź” Sp. z o.o. Udziały w spółce posiada trzech wspólników – dwóch po 20% i jeden 30 %. Wspólnicy od lat nie są w stanie podjąć skutecznie uchwały o zatwierdzeniu sprawozdań finansowych. Blokują również możliwość podjęcia uchwał w sprawie czynności przekraczających zwykły zarząd, do których jest wymagana zgoda wspólników, takich jak np. sprzedaż hali magazynowej. Członkowie zarządu stanowiący zarząd zewnętrzny i niepowiązani kapitałowo ze spółką z uwagi na brak możliwości prowadzenia działalności spółki z uwagi na brak możliwości uzyskania porozumienia ze wspólnikami podjęli decyzję o rezygnacji z funkcji członków zarządu. Spółka posiada wiele kontraktów w toku. Wspólnicy spółki, mimo kilku prób, nie są w stanie podjąć skutecznie uchwały w sprawie wyboru członków zarządu. Nie są w stanie również porozumieć się co do możliwości objęcia funkcji w zarządzie przez jednego z nich. Spółka teoretycznie nadal prowadzi działalność i administruje mieniem, ale w praktyce jest to tykająca bomba.

Umowa spółki z przykładu odwołuje się do ogólnych regulacji kodeksowych. Zgodnie z art. 201 par 4 k.s.h., członek zarządu jest powoływany i odwoływany uchwałą wspólników, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Mandaty członków zarządu w omawianych powyżej przykładzie wygasły w wyniku złożenia rezygnacji. Zgodnie z art. 202 par 6, jeżeli ostatni z członków zarządu chce złożyć swoją rezygnację, to członek zarządu składa rezygnację wspólnikom. Zwołując jednocześnie zgromadzenie wspólników. Zaproszenie na zgromadzenie wspólników zawiera także oświadczenie o rezygnacji członka zarządu. Rezygnacja jest skuteczna z dniem następującym po dniu, na który zwołano zgromadzenie wspólników.

Brak zarządu – co dalej ze spółką?

Brak zarządu oznacza w praktyce brak możliwości bieżącego prowadzenia działalności gospodarczej przez spółkę. Podmiot z nieobsadzonym organem reprezentacji może niewątpliwie stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa obrotu gospodarczego. W pewnych przypadkach może oznaczać to dla kontrahentów nawet uniknięcie odpowiedzialności za zobowiązania spółki na wypadek jej niewypłacalności. Pozbawiona zarządu spółka nie może zaciągać nowych zobowiązań. Postępowanie sądowe wszczęte przez taką spółkę lub przeciwko niej ulega z urzędu zawieszeniu do czasu uzupełnienia braków w składzie zarządu. Brak zarządu mnoży i komplikuje stopniowo funkcjonowanie spółki w kolejnych obszarach obrotu gospodarczego.

Kurator dla spółki – czy do dobry pomysł?

Sytuacjom związanym z brakiem należytego obsadzenia zarządu ma zapobiegać powołanie instytucji kuratora. Zgodnie z art. 42 k.c. kuratora ustanawia się, jeżeli osoba prawna nie może być reprezentowana lub prowadzić swoich spraw ze względu na brak organu albo brak w składzie organu uprawnionego do jej reprezentowania. Sąd w takiej sytuacji ustanawia dla niej kuratora. Kurator podlega nadzorowi sądu, który go ustanowił.

Powołanie kuratora ma na celu doprowadzenie do sytuacji powołania albo uzupełnienia składu organu (zarządu) spółki albo ustanowienia likwidatora.  

Zadaniem kuratora jest niezwłoczne podjęcie czynności zmierzających do powołania albo uzupełnienia składu organu osoby prawnej. Organu uprawnionego do jej reprezentowania, a w razie potrzeby do jej likwidacji.

Kurator nie ma jednak pełnej swobody działania i nie można traktować go jako dobrej alternatywy dla zarządzania spółką przez zarząd. Kurator pod rygorem nieważności jest obowiązany uzyskać zezwolenie sądu rejestrowego na:

1)       nabycie i zbycie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części oraz na dokonanie czynności prawnej, na podstawie której następuje oddanie przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części do czasowego korzystania;

2)       nabycie i zbycie oraz obciążanie nieruchomości, użytkowania wieczystego lub udziału w nieruchomości.

Trzeba zauważyć, że w takiej sytuacji zgodę będzie wyrażać sąd rejestrowy, a nie wspólnicy. Z jednej strony takie działanie pozwala zachować możliwość prowadzenia działalności przez spółkę. Jednocześnie jednak wspólnicy tracą kontrolę nad kluczowymi decyzjami.

Kurator jest ustanawiany na okres roku, przy założeniu, ze okres ten można przedłużyć jedynie w szczególnie uzasadnionych okolicznościach. Stan powodujący, że „za spółkę” działa kurator nie może trwać w nieskończoność. Jeżeli nie powiedzie się misja powołania organów będzie to oznaczać dla spółki ryzyko jej rozwiązania. Nawet jeśli dalej w jakikolwiek sposób będzie prowadzić swoją działalność.

Jeżeli czynności podjęte przez kuratora nie doprowadziły do powołania lub uzupełnienia składu organu osoby prawnej uprawnionego do jej reprezentowania albo jej likwidacji, w takiej sytuacji kurator występuje niezwłocznie z wnioskiem do sądu rejestrowego o rozwiązanie osoby prawnej.

Podsumowanie

W wyniku konfliktu wspólników dochodzi niekiedy do sytuacji, w której pat decyzyjny w zakresie braku możliwości obsadzenia zarządu jest jedną z taktyk przyjętych przez skonfliktowane strony. Ustanowienie kuratora ma na celu jednak zabezpieczenie głównie uczestników obrotu. Nie powinno to być nigdy rozwiązanie docelowe. Spółki wysoko wyceniane mogą jedynie na takim rozwiązaniu stracić. Przedłużający się konflikt może doprowadzić w efekcie nawet do rozwiązania spółek początkowo dobrze rokujących i efektywnie prowadzących swoją działalność gospodarczą.

autor:

Aneta Chałat
Adwokat w Zespole Doradztwa Prawnego w Mariański Group. Specjalizuje się w prawie gospodarczym i handlowym, w szczególności w prowadzeniu procesów restrukturyzacyjnych. Doradza klientom w zakresie prawa umów, w tym kontraktów budowlanych oraz prawa własności intelektualnej. Reprezentuje klientów w postępowaniach sądowych i administracyjnych.

Ostatnie wpisy w tej kategorii:

Videopodcast: KSeF – nowy sposób wystawiania faktur

Wprowadzenie sytemu informatycznego KSeF ma być kolejnym krokiem uszczelniania systemu podatkowego. Jest to ogólnokrajowy program informatyczny, w którym przedsiębiorcy będą musieli wystawiać, wysyłać i odbierać faktury. W kontekście wejścia tych zmian istotne jest,...

czytaj dalej